Pokazywanie postów oznaczonych etykietą latarnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą latarnia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 listopada 2014

Jeszcze jesiennie

 W domku i na zewnątrz jeszcze jesiennie a w myślach już grudzień i Boże Narodzenie. Ale póki co dynie dalej królują. W tym roku są wyjątkowo wytrzymałe,  drugi miesiąc leżą i  się nie psują.
 Jesień nas rozpieszcza ale te długie wieczory dłużą się i dłużą.  Moim najlepszym zakupem ostatnimi czasy jest suszarka do owoców. Polecam gorąco wszystkim podjadaczom ( takim jak ja... ha, ha:)) - można wysuszyć przeróżne owoce ( u mnie na tapecie gruszki, jabłka i banany )  i w te długie wieczory oszukiwać łakomstwo na słodycze. Chociaż szczerze nie da się tego całkiem przezwyciężyć i ciasteczka też muszą być... a takie domowe, najlepsze  to nie grzech:)))) Można się czasami skusić - przyznacie sami... każde tłumaczenie jest dobre, no nie?






 
Ramka jeszcze pusta, nie zamieszkała. Kupiłam ją we Włoszech.

 



Lampion to też zakup wakacyjny.






 
 

sobota, 27 września 2014

"Z turystyczną wizytą"

Mam dla Was jeszcze  jedno włoskie wspomnienie, ale tym razem w trochę innej tematyce.
Nawet nie wiecie jaki banan miałam na twarzy , gdy przypadkiem odkryłam  niecałe 300 metrów od naszego "apartamentu" ten  sklepik.  Zdziwienie tym większe że oprócz sklepu spożywczego innego w tej miejscowości nie zauważyłam... Asortyment bardzo mi bliski -  ba idealny!!  Do wyboru do koloru,  dla wielbicieli stylu prowansalskiego  , rustykalnego, shabby chic  po skandynawski.

Śmiałam się sama do siebie , chociaż Pan który tam sprzedawał pewnie też miał niezły ubaw... z tak namolnej turystki oczywiście!!!
Codziennie przed wyruszeniem w "trasę" musiałam chociaż na chwileczkę tam wpaść i nacieszyć oczy... dostawałam małpiego rozumu... czym większy wybór tym trudniej się zdecydować... wprawdzie tradycyjnych pamiątek  nie lubię i nigdy nie zworzę z podróży "durnostojek" - to wiedziałam że  stąd muszę coś mieć!!!!    Wiadomo ograniczał mnie budżet i gabaryty... ale coś tam udało mi się zakupić ( na pewno pokaże Wam jak te włoskie łupy zadomowiły się w naszym M )


Sami popatrzcie ile   różności:







Coś dla miłośników latarni... oj było ich tam mnóstwo...


 








Ta patera  cudownaaaaaaaa...


Pomysł na ciekawą dekorację Bożonarodzeniową  - tylko czerwone ozdóbki pozawieszać..

 
Długo zastanawiałam się nad tą latarnią... ostatecznie ze względu na jej wielkość i względy praktyczne wybrałam  tacę na której stoi








 
  Ciekawi mnie czy zabralibyście coś ze sobą???  Ja większość z tych cudowności, musiałam robić kilka podejść żeby coś wybrać i z rozsądkiem podejść do sprawy...
 
Życzę Wam dobrej nocy i udanej niedzieli