Tak to już dziś - pierwszy dzień Adwentu. Ocknęłam się w ostatniej chwili, by jakiś stroik wykombinować i uroczyście rozpocząć czas oczekiwania. To wspaniały radosny okres. Święta mijają szybciutko ale najcudowniejsze jest to czekanie i obmyślanie całej otoczki Świętowania. Nie ma co trzeba wejść na strych i powolutku dekorować dom by wczuwać się w tą radosną atmosferę. By w ostatniej chwili nie zaprzątać sobie głowy dekorowaniem tylko spokojnie bez pośpiechu rozkoszować się tym wyjątkowym czasem. Celebrować chwilę.
Tym bardziej że w tym roku mam zadanie trochę utrudnione, Marysia jeszcze wymaga dużo uwagi. Muszę wszystko dobrze rozplanować aby zdążyć na czas.
Wczoraj specjalnie wybraliśmy się do lasu po szyszki i powstał taki mało skomplikowany stroik adwentowy. Co nieco też już porozkładałam po domu.
Miłego końca niedzieli Wszystkim życzę
Jola